Pamiętnik kociary – czerwiec/lipiec 2008
6 czerwca 2008
Frezja została zwrócona z adopcji. Niestety nie dogadała się całkowicie z kotką rezydentką. Zdziwiłam się, że koteczka zupełnie nie urosła przez te prawie 2 miesiące. [Czytaj dalej →]
6 czerwca 2008
Frezja została zwrócona z adopcji. Niestety nie dogadała się całkowicie z kotką rezydentką. Zdziwiłam się, że koteczka zupełnie nie urosła przez te prawie 2 miesiące. [Czytaj dalej →]
Wygląda na to, że ostatnia gwiazdka to były ostatnie święta w tej „rodzinie”. Na gwiazdkę było nawet miło. Tym razem przed świętami powiedziałam, że nie przyjdę do nich żeby nie oglądać miny Jego Wysokości jak gradowa burza. [Czytaj dalej →]
Share30 marca 2008
27 marca Żwirek przeszedł sterylizacje – szybko doszedł do siebie.
Kocurek z Żoliborza jest bardzo przestraszony. Dziewczyna, która karmi tu koty, powiedziała, że na ulicy był bardzo przymilny. Pózniej u niej w domu trochę się chował ale u mnie jest bardzo nieufny, fudzy, kuli się. Może nie lubi zamknięcia. Niestety jakiś czas musi być w klatce na kwarantannie. [Czytaj dalej →]
Tak wygląda kociarnia po remoncie, który miał miejsce na wiosnę 2006 roku.
Teraz kociarnia jest łatwiejsza do sprzątania i zdrowsza. Remont wyeliminował największy problem czyli zimno bijące od podłogi i ścian.
Ostatnie zdjęcie przedstawia drugi pokój z kotami.
Obejrzyj stare zdjęcia sprzed remontu.
Te zdjęcia zostały zrobione w 2004 roku.
Przed remontem odrapane ściany, sypiący się tynk utrudniał sprzątanie. Mimo sprzątania ciągle gromadził się kurz – częściowo ze żwirku kociego ale głównie z sypiących się ścian. Na podłodze było łączone linoleum, które się strzępiło na brzegach i można było się potknąć.
Koty miały ciepło, dużo poduszek, koce do siedzenia, sporo zabawek, które ciągle wpadają pod meble, 4 kryte kuwety ze żwirkiem. Ale utrzymanie tego w czystości było bardzo uciążliwe.