Działalność na rzecz zwierząt w 2005 – 2

Akcje w jakich brałam udział w 2005 roku.

 23.
Kocur z ropniem na pyszczku

Ok. 2 letni rudy kocur – prawdopodobnie domowy wyrzucony. Kot zjawił się kilka miesięcy temu w miejscu karmienia kotow na Żoliborzu. Kilka dni temu przyszedł z ogromnym ropniem na pyszczku. Prawdopodobnie jest to wynik walk kocich. Kot został odłowiony, zawieziony do lecznicy, gdzie rana została oczyszczona. Przez kilka dni będzie dostawał antybiotyki. Okazało się, że jest to kot całkowicie oswojony.

25.04.2005

 22.
2 kotki po sterylizacji

Kotki zostały odłowione na Bielanach. Pierwsza została już wypuszczona, a druga dochodzi do siebie po zabiegu i będzie wypuszczona prawdopodobnie za 10 dni.

24.04.2005

 21.

Koty z Węgrowa

Kilka dni temu kotki zostały zaszczepione i maja się coraz lepiej

24.04.2005

 20.
Koty z Węgrowa

kotki wyładniały, utuczyły się, są zdrowe, dobrze jedzą. Koteczka cały czas kicha. Przerwałam podawanie leków aby po 10 dniach zrobić wymaz z nosa.

07.04.2005

 19.
kotka po sterylizacji

Czarna kotka z białymi łapkami, bardzo dzika, żyjąca w okolicach hali Marymonckiej, została wysterylizowana i odpoczywała po zabiegu 3 tygodnie. W marcu było zimno dlatego kotka musiała być o ośrodku adopcyjnym dłużej.

02.04.2005

 18.
Koty z Węgrowa

kolejna wizyta w lecznicy. Kocurek jest w dobrym stanie i można przerwać podawanie antybiotyku. Koteczka ma się lepiej ale nadal kicha i ma zapchany nos.

22.03.2005

 17.
Koty z Węgrowa

Codzienne wizyty w lecznicy – test na białaczkę wyszedł negatywny, kotki zostały odrobaczone, odpchlone. Cały czas dostaja antybiotyki. Koteczka ma przewlekły katar, kicha, ma zapchany nos.

20.03.2005

 16.
Koty z Węgrowa

W lecznicy na Czechowa okazało się, że są to młody kocurek – wnęter, ok. 6-7 miesięczny i koteczka dorosła – wiek nieznany z powodu strasznie zniszczonych zębów. Kotki dostały antybiotyki. Okazało się również, że maja okropny świerzb w uszach. Generalnie mimo wychudzenia i zabiedzenia ich stan nie jest zły.

14.03.2005

 15.
Koty z Węgrowa

Późnym wieczorem do Małgosi trafiły 2 koty z Węgrowa. Oba biało bure, kocurek i koteczka. Koty nieduże, prawdopodobnie 4-5 miesięczne kocięta, wyglądały straszeni – brudne, śmierdzące, wychudzone, z katarem kocim.

13.03.2005

 14.


Małgosia w gazecie

21.02 ukazał się w Gazecie Wyborczej krótki artykulik „Warszawskie koty mają się dobrze”, w którym zamieszczono zdjęcie Małgosi Jaskłowskiej z kotami z ośrodka adopcyjnego.

23.02.2005

 13.
Daria

22.02.05 konsultacja w lecznicy na Powstańców Śląskich – dr Degórska. Zdecydowano, że operacji łapki nie będzie – nie ma szans, aby ją zrekonstruować. Daria delikatnie podpiera się nią, usiłuje się myć i bawić. Daria będzie zaszczepiona i wysterylizowana, najpóźniej do końca kwietnia br. Będziemy szukać jej domu.

23.02.2005

 12.
Miki piesek po wypadku

22.02.05 wizyta w przychodni na Powstańców Śląskich – zdjęcie szwów, poinstruowanie o rehabilitacji. Noga jest w dalszym ciągu podgięta, nieaktywna, należy ją ćwiczyć min 3 razy dziennie. Lekarze twierdzą, że jeden zwierzak staje na nogę po 2 tygodniach a inny nawet po 3-4. Zalecono nawet, aby wrzucać MIKIego do wanny napełnionej wodą, aby zmusić go do pływania i ruszania dwoma nogami.

23.02.2005

 11.
Tanita

Tanita przegrała walkę z mocznicą. Po wykryciu mocznicy, przez kilka miesięcy Irena poświęcając wiele czasu, pracy i pieniędzy walczyła o jej życie. Początkowo stan kotki się poprawił i wydawało się, że przy odpowiedniej opiece będzie mogła życ. Jeszcze na początku lutego badania krwi dały dobry wynik. Niestety w połowie lutego nastąpiło nagłe pogorszenie. Tanita odeszła 23 lutego 2005.

23.02.2005

 10.
Filutek

5-letni rudy kocur, u którego wykryto nowotwór jelita, było operowany w lecznicy przy ul. Białobrzeskiej. Operacja powiodła się i nowotwór (prawdopodobnie chłoniak) został usunięty. Niestety rokowań co do pełnego wyleczenia nie da się ustalic. Filutek doszedł do siebie po operacji i czuje się dobrze – normalnie je, wypróżnia się, jest aktywny, kontaktowy.

20.02.2005

 9.
Gumiś

Gumiś to kociaczek z interwencji jako kilkutygodniowe kocię. Był pod opieką zaprzyjaźnionej starszej pani. Znalazło się kilku chętnych do adopcji, dlatego zabrałam Gumisia do ośrodka adopcyjnego. Niestety okazało się, że Gumiś ma niedoleczoną grzybicę dlatego chętni nie zdecydowali się na adopcję. Gumiś został już w ośrodku adopcyjnym. Został zaszczepiony.

20.02.2005

Share


Dodaj komentarz




XHTML: Możesz używać tych tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>