Pamiętnik Kociary sierpien/wrzesien 2008
19 sierpnia 2008
Postanowiłam wziąć się za odławianie kotów do sterylizacji na Bielanach. Miałam nadzieję, że znajdę kogoś kto mieszka blisko tego miejsca i będzie można to na niego zwalić. Niestety nikogo nie udało mi się zwerbować. Jedyną osobą zainteresowaną jest starsza pani, która nie da rady dźwigać ciężkiej klatki z kotem.
Ktoś mi powiedział, że tamtejsze koty są łatwe do odłowienia. Pogoda jest ładna, mam akurat urlop wiec dlaczego nie spróbować. I udało się – w ciągu 2 dni odłowiłyśmy kocura i 2 najbardziej płodne kotki. Spotkałyśmy też ludzi, którzy dokarmiają tą kocia kolonię – okazali się mili i na przyszłość będzie można się umówić na odławianie w porze karmienia.
Obie kotki siedzą u mnie. Wydaje się, że wszystko z nimi jest w porządku. Akcję trzeba póki co przerwać do czasu ich wypuszczania.
Udało się wysterylizować Maczo i Pentliczka, mimo kataru. Po kastracji rzeczywiście problem z katarem się zmniejszył ale niestety nie został wyeliminowany. Dopiero w lepszych warunkach własnego domu dojdą nabiorą odporności i wyzdrowieją.
Ale na razie biedne kocurki czekają…
Pentliczek bardzo się z zmienił po kastracji. Z nieufnego półdzikuska stał się przymilnym, kontaktowym kotem. Zaczepia mnie, zagaduje, ociera się – oczywiście chce jedzenia, ale jednak. Pozostał jednak urwisem, który zaczepia i może niechcący zadrapać. Jest bardzo energiczny, bawi się, biega za piłeczkami, skacze.
10 września 2008
2 kotki z Daniłowskiego już zostały wypuszczone. Jak mówili karmiciele obie początkowo znikły ale pojawiły się po paru dniach.
Pod konieć sierpnia wybrałysmy się jeszcze raz i złapałyśmy kotkę i kocura. Oba okropnie rozwalały w klatkach. Kocurka już
wypuściłam a kotka jeszcze jest – muszę ją odrobaczyć.
Dodaj komentarz